środa, 8 sierpnia 2012

Zaczynamy jeździć...

Pierwsze, na razie krótkie jazdy za mną. Na razie to kilka km, bo motocykl jest jeszcze w fazie regulacji i dopieszczania. Ale moi synowie mają i tak już wielką radość, gdy tata ich przewiezie :)
Jak na razie regulacji wymagał gaźnik. Już jest lepiej, ale będziemy dążyć do ideału. W tej chwili WSK trzyma już wolne obroty (nie gaśnie) i odpala od kopnięcia. Sprzęgło też chodzi miękko, nie ślizga się i nie ciągnie. Zostało poczynić jeszcze ostatnie zakupy - akumulator, lewą gumę kierownicy, gumy stopek. To już niebawem, a tymczasem krótki filmik przedstawiający jak pracuje silnik WSK:


Aaa...bym zapomniał. Do kolekcji pojazdów PRLu dołączył jeszcze jeden w ostatnich dniach :)
Jest to  kolejna motorynka PONY, troszkę zniszczona, troszkę brudna, ale co najważniejsze posiada koła i silnik (prawie sprawny:) ). Dlaczego te elementy są dla mnie ważne? Otóż mam praktycznie kompletną ramę motorynki, w której brakowało mi kół i kilku detali silnika...z tych puzzli będzie kolejna, jak nowa motorynka :)


wtorek, 31 lipca 2012

Motór nie umiera nigdy...

Tak...babcia Wiesia nie umarła. Spała tylko przez ostatnich kilka lat, ale oto nadszedł dzień...ten dzień:)
Motocykl WSK M06B3 wyprodukowany w roku 1978 ponownie jeździ i ochoczo nawija asfalt na swoje koła:).
Po dłuuugiej przerwie w pracach reanimacyjnych w końcu udało się (prawie) skończyć remont. Na dzień dzisiejszy WSK została odpalona, jazdy próbne zostały wykonane. Przed uruchomieniem wstrzymywał mnie brak układu wydechowego, ale tutaj zaskoczyła mnie moja żona - sprawiła mi prezent imieninowy w postaci tłumika, kolanka wydechowego oraz obejm tłumika :) - Dziękuję:)

W tej chwili motocykl wygląda tak:







Nie mam jeszcze ukończonej instalacji kierunkowskazów - brakuje mi przerywacza i włącznika. Brakuje mi też gum na podnóżki, ale być może dzisiaj uda się to uzupełnić. Kolejnym brakiem jest akumulator - ale przynajmniej światła drogowe, mijania i pozycja działają, gdy silnik pracuje:)
Jeszcze kilka regulacji, uzupełnienie brakujących części a potem to już badanie techniczne, przerejestrowanie i można wyruszać na weekendowe przejażdżki. Aha....zapomniał bym... muszę jeszcze sprawić sobie kask:)

wtorek, 15 maja 2012

Mini Cross

Znów długa przerwa w pracach nad WSK. A zostało już naprawdę niewiele...czasu mało, ale mimo to coś tam się dzieje wśród moich pojazdów. Spokojnie - tytuł tego posta traktuje o cross-ie, ale nie przerobiłem poczciwej Wieśki na motocykl terenowy :).
Do stadka naszych pojazdów dołączył....mini-cross czyli tzw pocket bike:).
W majowy weekend przymierzaliśmy starszego syna do motorynki...niestety, okazało się, że siedząc na siodełku nie sięga stopami do ziemi. Wobec tego jazda nie była możliwa - a raczej możliwość była, ale niebezpieczeństwo zbyt duże. Wczoraj trafiła się okazja i tym sposobem ilość pojazdów wynosi plus jeden, a syn ma pierwsze własne moto. Radość dziecka - niesamowita :):)

Starszy ten sezon na pewno objeździ....na przyszły mam nadzieję, że sięgnie już ziemi z motorynki i zacznie zmieniać biegi :)

Jak tylko starszy przerośnie cross'a, młodszy zacznie jeździć...już nie może się doczekać:):)

A ja wracam do mojej babci Wiesi, bo muszę ją w końcu złożyć, by czymś dogonić chłopaków :)



czwartek, 12 kwietnia 2012

Nowe fanty c.d.

Nie wytrzymałem :). Poszedłem odwiedzić WSKę i zamontować nowe gadżety. Lusterka na miejscu:





Chlapacz z przodu także zamontowany:



I wisienka do tortu :). Kilka dni temu odnowiłem również oryginalną tablicę rejestracyjną motocykla. Oczywiście jak tylko WSK zaliczy badanie techniczne, dostanie nową, białą tablicę - ale na przegląd jakoś trzeba będzie dojechać - a poza tym oryginał ma swój klimat :)



Nowe fanty :)

WSK stoi i czeka na ukończenie. Wydawałoby się, że zostało niewiele, ale jakoś końca nie widać... :( Głównie to za sprawą braku czasu....ale pamiętam o niej. Dziś przyszła paczka z kilkoma nowymi fantami.



Są to:
 - lusterka (szalenie mi się podobają i myślę, że pasują do klimatu WSK)
 - filtr paliwa
 - mocowania lusterek do kierownicy
 - guma kopnika
 - chlapacz przód
 - chlapacz tył - który rożni się od tego, który zamawiałem :( - miał być taki jak poniżej:
a jest z miejscem na odblask....taki to ja już mam i zamawiałem inny, bo ten posiadany mi się nie podoba :(. Czekam na odpowiedź sklepu, co dalej.
Chyba pójdę jeszcze dziś w odwiedziny do WueSKi, bo mam chęć zamontować prezenty :)

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Po długiej przerwie...

...w końcu zebrałem się w sobie i odwiedziłem WSKę :). Przerwa była spowodowana permanentnym brakiem czasu i tym, że w sumie to niewiele już zostało do ukończenia motocykla. Czyli tak naprawdę, to nie bardzo mam co robić przy Wiesi. Czekam na dobrą pogodę...
Ostatnio udało się za jakieś grosze kupić kierunkowskazy. Wiem, że jest to odejście od oryginału, bo mój model WSK takich nie posiadał, jednak uznałem, że skoro mam zamiar wyjechać na ulicę na sporadyczne przejażdżki, w dodatku z synem, to bezpieczniej będzie, jak inni użytkownicy dróg będą wiedzieć, gdzie mam zamiar pojechać. Na razie tylko kierunkowskazy z tyłu, docelowo również z przodu. Mam zamiar wykorzystać diody zamiast żarówek, a to z powodu deficytu prądu w oryginalnej instalacji WSK.
Tak wygląda obecnie motocykl WSK:







środa, 8 lutego 2012

Siedzenie WSK

Minęło parę dni, prace nad WSK na razie trochę zwolniły. Nie mam się co spieszyć, bo jak widać za oknem do wiosny jeszcze trochę :). Ale coś tam się dzieje...
Odebrałem gąbkę od zaprzyjaźnionego tapicera. Ponieważ gąbka była gratis :) nie zawracałem głowy i umówiliśmy się, że będzie wstępnie przycięta, a z resztą będę bawił się sam. Miałem więc 3 elementy - blachę czyli podstawę siedzenia, gąbkę i pokrowiec zakupiony na allegro.



Od znajomego dostałem też nity, więc trzeba było ubrać wszystko w całość. Wyszło chyba nie najgorzej, co prawda okazało się, że w blasze po bokach jakby brakowało po dwa otwory z każdej strony, ale przy okazji przewiercę jeszcze otworki i dodam nity.
Tak to wygląda - na razie na podłodze, może jutro przymierzę do WSK :)